księga gości

Dopisz się!


Administrator    16 grudzień 2009 06:14
Słuchaj :-(

Jak byś wychodził o 8 rano do pracy i wracał o 22 do domu, to też byś to nazwał "nieróbstwem"? Widać, że jeszcze nie podjąłeś pracy zawodowej. Butność wskazuje na wiek gimnazjalny, ewentualnie wczesne liceum.

A jeżeli nie rozumiesz, że duszpasterstwo diecezjalne to tylko mały ułamek w życiu ministranta to już lepiej Ci tego nie wytłumaczę. Jeżeli domagasz się diecezjalnych dni skupienia co tydzień, rekolekcji co tydzień, kursów na posługi ministranckie co tydzień, tzn. że nie masz co robić u siebie w parafii, czyli nie chodzisz na dyżury i zbiórki, a do tego najprawdopodobniej nie modlisz się indywidualnie w domu.

ks. Mariusz z Poraja    15 grudzień 2009 20:49
Księże Sebastianie ministranci z Poraja dziękują za rekolekcje w Olsztynie i już nie mogą się doczekać kursu na ceremoniarza. To się będzie działo dopiero w Poraju :)

:- (    15 grudzień 2009 13:52
wiele gadania o tym, że strona zaniedbana a nie można od kilku miesięcy dowiedzieć się kto jest duszpasterzem ministrantów w danym regionie. I jak ma wyglądać ta praca z innymi księżmi moderatorami. Za dużo tytułów za mało roboty. Księża odpowiedzialni się spotykają i radzą. tak radzą, że owoców tych rad nie widać. Robicie sobie kpiny z tej strony i ministrantów najlepiej krytykować i usprawiedliwiać swoje nieróbstwo. Wina ministrantów. Ciekawe, kto ich formuje? Czy nie w 5 procentach duszpasterstwo. Wam się w głowach poprzewracało. Żenada

:- (    15 grudzień 2009 13:42
do Administratora:
5 % duszpasterstwo tak ciekawa perspektywa. Kpina żenada i brak wyczucia strona jeśli ktoś bierze odpowiedzialność za coś (w tym wypadku za stronę) to jak sobie nie radzi niech nie zwala winy na innych - bo zawalony robotą to po co było zakładać tą stronę. jeśli jesteś takim ekspertem od wycinania to wytnij całą stronę i będzie spokój nie będzie na kogo zrzucać odpowiedzialności za jej nie-istnienie ;)

Administrator    15 grudzień 2009 09:34
Witam wszystkich.

Odnośnie poniższej dyskusji:
Cieszę się, że uzyskano porozumienie i że nie muszę niczego wycinać ;)

Odnośnie zaniedbania naszej strony:
Zgadzam się, że takie zaniedbanie jest. Zajmuję się tą stroną odkąd powstała (chyba już 3 lata). Do niedawna dawałem radę sprostać temu obowiązkowi, ale w tym momencie z przyczyn zawodowych nie mogę poświęcić stronie zbyt dużo czasu. Od jakiegoś czasu poszukujemy systemowego rozwiązania tego problemu. Powołany został ks. duszpasterz LSO odpowiedzialny za kontakty z mediami, w tym za naszą stronę. Jest nim ks. Paweł Kostrzewski. Już pojawiają się na stronie jego artykuły, które zwiastują nową jakość na naszej stronie. Ks. Paweł poza tym poszukuje kilku osób do współpracy przy stronie. Wiadomo, że odnośnie tych osób są stawiane pewne wymagania; przede wszystkim muszą być prawdziwie związane z Kościołem, muszą mieć chęci i umiejętności konieczne do wykonania postawionych zadań. Do tej pory nie otrzymałem informacji, że ktoś wyraził chęć współpracy.

Odnośnie wszelkiego rodzaju propozycji:
Przez cały czas działania strony, jeśli otrzymywałem maile z propozycją umieszczenia czegoś na stronie to dostawałem je tylko od księży. Jeśli dostawałem mail od ministrantów to tylko z pytaniem, kiedy będą zdjęcia. Dodatkowo przypominam, że propozycje typu: "artykuły ministrantów czy fotosy z terenu pracy ministrantów w parafiach" oczywiście są fajne, ale nic nie wnoszą, ponieważ dopóki nie dostanę artykułu od ministranta albo zdjęć z terenu to nie będę miał czego umieścić. Łatwo zaproponować - trudniej samemu napisać. Jeśli ktoś chce coś napisać, a nie wie co, to podpowiadam, że św. Dominik Savio czeka na godny artykuł w sekcji o świętych.

Odnośnie pracy duszpasterstwa:
Moim zdaniem nie ma powodów do narzekań. Co roku duszpasterstwo diecezjalne wchodzi z nowym pomysłem, a wszystko co raz się udało ma kontynuację w roku następnym. Wkrótce w takim tempie braknie nam dni w roku kalendarzowym na ustawienie wszystkiego. Jeżeli jacyś ministranci czują niedosyt, to za ks. Sławkiem przypominam, że kluczowe miejsce w formacji ministranta zajmuje jego parafia a nie duszpasterstwo diecezjalne. O tym jak ministrant jest formowany w 95% zależy od ks. moderatora w parafii. Zadaniem duszpasterstwa diecezjalnego jest wypełnienie tych 5%. Dlatego jeżeli ktoś uważa, że "od jednej imprezy (rozgrywki) do drugiej imprezy (kursy) a pomiędzy nimi nic", tzn. że duszpasterstwo swoje 5% dołożyło, a zabrakło czegoś w formacji parafialnej. I proszę tego nie odbierać jako oskarżenie pod adresem księży moderatorów. Problem zazwyczaj będzie leżał w sferze duchowej ministranta.

Odnośnie forum:
Forum nie ma i najprawdopodobniej nie będzie. Powodów jest kilka. Najważniejszy to chyba ten, że nie ma kompetentnego moderatora z czasem na prowadzenie takiego obowiązku.

Mateusz    11 grudzień 2009 21:33
Właśnie dlatego o to chodzi po Bożemu i z mocą! Potrzeba dużo modlitwy, wspólnej modlitwy. Współpracy i wytrwałości w dobrym. Pozdrawiam w Panu!!! ;)

MINistr    11 grudzień 2009 17:16
"Bądźmy świadkami Miłości". Amen

ks. Sebastian    11 grudzień 2009 12:56
cd. anty-świadectwa minirantów. Nie będę oceniał pracy moich braci kapłanów czy wychowania przez rodziców gdyz nie do mnie to należy. Zmieniając temat mam nadzieję, że mój głos zamknię naszą dyskusję która, trwa od kilku dni. Drodzy Ministranci i Lektorzy! "Bądźmy świadkami miłości". Służmy z radoscią Chrystusowi bo łączy nas jeden chrzest jedna wiara i ołtarz przy którym służymy Najwyższemu i Wiecznemu Kapłanowi. Zachęcam wszystkich do modlitwy za kapłanów, o powołania kapłańskie i zakonne, w intencji całej naszej wspólnoty LSO Archidieceji Częstochowskie. Pozdrawiam. Z Panem Bogiem.

ks. Sebastian    11 grudzień 2009 12:48
Jeśli chodzi o ministrantów, którzy swoim życiem dają anty-świadectwo to jestem zmuszony napisać, że nie wszyscy tak postępują. Dobrze wiemy, że wielu z nich modliło sie przed Panem Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie, wielu z nich rozmawiało z Panem Bogiem czytając Pismo święte, prawie wszyscy skorzystali z sakramentu pokuty. A jak wytłumaczyć fakt ze jeden z lektorów odchodząc od ks. Arcybiskupa wypuścił z rąk Pismo święte. Nie wstydził sie tylko je podnióśl z posadzki i na oczach wielu pocałował je. Sądze że życie ludzkie (życie ministranta) jest wielką tajemnicą i nie każdemu wystraczą jedne rekolekcje. Myśle ze kazdemu z nas potrzebna jest ciągła nieustanna formacja.

ks. Sebastian    11 grudzień 2009 12:42
Zgadzam sie z ks. Sławkiem, odnośnie tego co napisał na temat LSO. W naszej dyskusji pojawił się temat Archidiecezji Katowickiej. Mogę napisać tylko tyle, że czeka nas(kapłanów i ministrantów) wiele pracy aby im po Bożemu dorównać. cdn.


263
Wpisy